Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konstytucja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konstytucja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 marca 2011

Nadpłata podatku nie ma charakteru cywilnoprawnego

Trybunał Konstytucyjny uznał, że model nadpłaty przyjęty w Ordynacji podatkowej nie zawiera przesłanki poniesienia ciężaru ekonomicznego podatku jako warunku jej zwrotu. Niemniej jednak, odmówił rozstrzygnięcia sprawy i umorzył postępowanie. Zwrócił przy tym uwagę, że do parlamentu należy ewentualne wprowadzenie modelu nadpłaty przewidującego ww. przesłankę.

Takie są zasadnicze tezy postanowienia Trybunału z dnia 29 listopada 2010 r. (sygn. akt P 45/09). 

W powyższej sprawie, Trybunał, po rozpoznaniu pytania prawnego Naczelnego Sądu Administracyjnego, czy: przepisy działu III rozdziału 9 „Nadpłata” Ordynacji podatkowej, w szczególności zaś art. 72 § 1 pkt 1 tej ustawy, w zakresie, jakim nie warunkują stwierdzenia nadpłaty podatku akcyzowego i jej zwrotu od tego, kto poniósł ciężar ekonomiczny tego podatku, są zgodne z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – postanowił umorzyć postępowanie ze względu na niedopuszczalność wydania orzeczenia.

Instytucja nadpłaty

Trybunał przypomniał, że nadpłata i związany z nią obowiązek państwa zwrotu kwoty nienależnej lub zapłaconej w wysokości wyższej od należnej są związane z zasadą państwa prawa. Jest to konsekwencja normy konstytucyjnej, stosownie do której podatek może być nałożony tylko ustawą (por. art. 217 Konstytucji). Skoro podatnik jest zobowiązany do zapłaty podatku w wysokości wynikającej z przepisów prawa, to można z tego wywieść jego uprawnienie do zwrotu tego, co zostało nadpłacone albo zapłacone bez podstawy ustawowej (zob. M. Popławski, [w:] System prawa finansowego. Tom III. Prawo daninowego, red. L. Etel, Warszawa 2010, s. 624). 

TK zwrócił przy tym uwagę, iż podstawowym warunkiem zwrotu nadpłaty przewidzianym wyraźnie w treści art. 72 § 1 o.p. jest dokonanie nienależnej lub nadmiernej zapłaty. Konieczne jest zatem wystąpienie przesunięcia majątkowego. Nadpłata występuje jedynie wtedy, gdy świadczący spełnia określone świadczenie, znajdując się w błędnym przekonaniu, że dokonuje zapłaty podatku (zob. np.: M. Popławski, System prawa…, s. 629). Dodatkowo, uiszczone świadczenie musi być zrealizowane w ramach stosunku prawnopodatkowego, czyli przez jeden z podmiotów tego stosunku, tj. przez podatnika, płatnika, inkasenta, osobę trzecią lub spadkobiercę, o których stanowią przepisy ordynacji podatkowej (zob. B. Gruszczyński, Ordynacja…, s. 419).

Charakter prawny nadpłaty

W swoim uzasadnieniu, Trybunał powołał się na orzecznictwo sądowe, w którym występują dwa stanowiska co do charakteru prawnego instytucji nadpłaty. Nadpłata podatku może być uznana albo za świadczenie przewyższające sumę obciążeń finansowych podatnika regulowane wyczerpująco przepisami prawa podatkowego przynależnego do prawa publicznego, albo za nienależne świadczenie w rozumieniu prawa cywilnego. Powyższa kwestia jest zdaniem TK o tyle istotna, iż cywilnoprawny charakter nadpłaty mógłby oznaczać, że jednym z warunków zwrotu nadpłaty jest – podobnie jak przy cywilnoprawnej instytucji nienależnego świadczenia jako formy bezpodstawnego wzbogacenia uregulowanej w art. 405-410 kodeksu cywilnego – poniesienie przez podatnika ciężaru ekonomicznego nienależnego lub nadpłaconego podatku.

Mając  na uwadze powyższe Trybunał stwierdził, że regulacja nadpłaty w ordynacji podatkowej ma charakter zupełny, bez odwoływania się do pojęć i konstrukcji prawa cywilnego. W obecnym stanie normatywnym nie ma potrzeby wyprowadzania dalszych elementów tej instytucji nieprzewidzianych w prawie podatkowym (zob. uchwała SN z 26 listopada 2003 r., sygn. akt III CZP 84/03, OSNC nr 1/2005, poz. 5). Z tej przyczyny TK uznał, że obecnie obowiązujące przepisy ordynacji podatkowej regulujące instytucję nadpłaty nie przewidują przesłanki poniesienia przez podatnika ciężaru ekonomicznego nienależnego lub nadpłaconego podatku. Przyjęte zostało rozwiązanie, w ramach którego podstawową przesłanką zwrotu nadpłaty jest sam fakt zapłaty nienależnego podatku lub nadpłacenia podatku.

Modele nadpłaty podatku

Trybunał wskazał, że w państwach europejskich występują dwa podstawowe modele regulacji zwrotu nadpłaty podatku. Pierwszy przewiduje, że podstawowym warunkiem zwrotu nadpłaty podatku jest sam fakt zapłaty nienależnego podatku lub nadpłacenia podatku. Z kolei drugi model zawiera jeszcze jeden warunek zwrotu nadpłaty: poniesienie ciężaru ekonomicznego podatku.

Pierwszy model nadpłaty podatku obowiązuje w niemieckim systemie prawnym. Zgodnie z ogólnym przepisem niemieckiej ordynacji podatkowej, jeśli podatek został zapłacony lub zwrócony bez podstawy prawnej, wówczas temu, na koszt kogo dokonano zapłaty, przysługuje uprawnienie względem odbiorcy świadczenia o zwrot zapłaconej lub zwróconej kwoty; również wtedy, gdy podstawa prawna zapłaty lub zwrotu przestanie obowiązywać w terminie późniejszym (§ 37 ust. 2 Abgabenordung). Poniesienie rzeczywistego ciężaru ekonomicznego podatku nie stanowi przesłanki zwrotu nadpłaconego podatku. W ocenie TK, taki sam model został przyjęty w polskiej ordynacji podatkowej.

Zaniechanie i pominięcie ustawodawcze

Powyższa analiza instytucji prawnej nadpłaty podatku i różnych modeli regulacji przesłanek zwrotu nadpłaty pozwoliły TK na rozstrzygnięcie kwestii dopuszczalności rozpoznania zagadnienia prawnego przedstawionego w pytaniu prawnym NSA.

Zdaniem NSA, problem konstytucyjny przedstawiony w pytaniu prawnym należało traktować jako podlegające kognicji Trybunału „zaniechanie względne” występujące w sytuacji, gdy prawodawca wbrew obowiązującemu nakazowi wprowadził regulację niepełną, niewystarczającą. Podobne stanowisko zajął Prokurator Generalny. Wskazane przez sąd „zaniechanie względne” jest określane w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego jako „pominięcie ustawodawcze”.

Trybunał Konstytucyjny rozróżnił zaniechania ustawodawcze oraz pominięcia ustawodawcze. Zaniechanie ustawodawcze występuje w sytuacji, gdy ustawodawca w ogóle nie ustanowił określonych regulacji prawnych, których wprowadzenie do systemu prawnego jest – zdaniem podmiotu inicjującego kontrolę zgodności z Konstytucją – konieczne z punktu widzenia Konstytucji. Trybunał konsekwentnie przyjmuje, że nie posiada kognicji do orzekania w sprawach tego rodzaju. Z kolei pominięcie ustawodawcze, rozumiane jako wprowadzenie regulacji niepełnej, jest poddawane przez Trybunał ocenie zgodności z Konstytucją. W piśmiennictwie podkreśla się jednak brak wyraźnych kryteriów, według których można odróżniać zaniechania od pominięć (zob. P. Tuleja, Zaniechanie ustawodawcze, [w:] Ustroje, doktryny, instytucje polityczne. Księga jubileuszowa Profesora zw. dra hab. Mariana Grzybowskiego, red. J. Czajowski, Kraków 2007, s. 398, 403-404).

Trybunał wskazał, że linia demarkacyjna oddzielająca sytuacje, w których ma miejsce zaniechanie ustawodawcze, od tych, w których może występować niekonstytucyjne pominięcie ustawodawcze, jest związana z odpowiedzią na pytanie, czy w określonej sytuacji zachodzi jakościowa tożsamość materii unormowanych w danym przepisie i tych pozostawionych poza jego zakresem. Konieczne jest jednak zachowanie ostrożności w dokonywaniu tego rodzaju ocen. Zbyt pochopne „upodobnienie” materii nieuregulowanych z materiami, które znalazły swój wyraz w treści kwestowanego przepisu, może spowodować wykroczenie przez Trybunał poza sferę kontroli prawa, a tym samym postawienie zarzutu o uzurpowanie sobie przez Trybunał uprawnień prawotwórczych (zob. postanowienie z 11 grudnia 2002 r., sygn. SK 17/02, OTK ZU nr 7/A/2002, poz. 98).

Trybunał, dopuszczając możliwość oceny konstytucyjności pominięć prawodawczych, wskazał, że w ramach kontroli konstytucyjności oceniana jest zawsze pełna treść normatywna kwestionowanego przepisu. Dopuszczalne jest zatem badanie również braków pewnych elementów normatywnych, koniecznych z punktu widzenia regulacji konstytucyjnej (zob. przykładowo orzeczenie TK z 3 grudnia 1996 r., sygn. K 25/95, OTK ZU nr 6/1996, poz. 52 oraz wyrok TK z 8 września 2005 r., sygn. P 17/04, OTK ZU nr 8/A/2005, poz. 90). Nie chodzi przy tym tutaj o braki każdego rodzaju. Pominięcia ustawodawcze związane są przede wszystkim z brakami w ramach istniejących regulacji, które powodują niezapewnienie należytego stopnia realizacji konkretnych praw i wolności przysługujących danej kategorii podmiotów.

Dopuszczalność rozpoznania zagadnienia prawnego

Mając na uwadze powyższe rozumienie pominięcia ustawodawczego, TK nie podzielił poglądu wyrażonego przez sąd występujący z pytaniem prawnym, że sformułowany w pytaniu prawnym zarzut niekonstytucyjności dotyczy właśnie pominięcia ustawodawczego (zaniechania względnego) i może zostać rozpoznany przez Trybunał Konstytucyjny w ramach jego jurysdykcji. W ordynacji podatkowej został bowiem przyjęty określony model nadpłaty podatku i przesłanki jej zwrotu. W ustawie nie została natomiast przewidziana przesłanka poniesienia ciężaru ekonomicznego podatku jako warunku zwrotu nadpłaty.

TK zwrócił uwagę, że NSA w swoim pytaniu nie kwestionował braków w ramach regulacji obecnego mechanizmu nadpłaty, lecz wnosił o uznanie niekonstytucyjności kwestionowanych przepisów z uwagi na przyjęcie w ordynacji podatkowej tego właśnie modelu. Powyższe oznacza zdaniem TK, że NSA wnioskował w istocie o orzeczenie przez Trybunał Konstytucyjny, że zgodny z Konstytucją byłby inny, alternatywny, model nadpłaty podatku, występujący zresztą w prawie niektórych państw europejskich. Sąd nie stawiał przy tym zarzutu, że obecny mechanizm, z uwagi na to, że nie przewiduje przesłanki poniesienia ciężaru ekonomicznego jako warunku zwrotu nadpłaty, powoduje naruszenie obowiązku ustawodawcy zapewnienia realizacji określonych wolności i praw danej kategorii podmiotów.

W związku z powyższym, TK nie stwierdził braku jakiegoś elementu w ramach obecnej regulacji prawnej, co byłoby charakterystyczne dla pominięcia ustawodawczego - obowiązujące przepisy dotyczące nadpłaty realizują jeden z możliwych modeli tej instytucji. Trybunał zauważył, że ewentualne uwzględnienie zarzutu NSA wywierałoby wpływ na kształt instytucji nadpłaty wszystkich podatków, a nie tylko podatku akcyzowego. Wyrok taki oznaczałby zatem zmianę modelu nadpłaty jako instytucji uregulowanej w ordynacji podatkowej znajdującej zastosowanie do wszystkich rodzajów podatków (zob. art. 2 § 1 pkt 1 w związku z art. 6 o.p.) albo przyjęcie dwóch trybów zwrotu nadpłaty w zależności od rodzaju podatku, w ramach którego powstała by nadpłaty.

Trybunał Konstytucyjny uznał zatem, że nie została spełniona przesłanka przedmiotowa dopuszczalności kontroli zgodności z Konstytucją (zob. art. 193 Konstytucji oraz art. 32 ust. 1 pkt 2 ustawy o TK). W takiej sytuacji Trybunał umorzył postępowanie na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy o TK jako niedopuszczalne (por. postanowienie z 13 kwietnia 2010 r., sygn. P 35/09).

Trybunał zaznaczył przy tym, że to do parlamentu należy ewentualne wprowadzenie w ustawie, wzorem niektórych państw europejskich, modelu nadpłaty przewidującego przesłankę poniesienia przez podatnika ciężaru ekonomicznego podatku jako warunku zwrotu nadpłaty podatku (zob. uchwała NSA wydana w składzie 7 sędziów 13 lipca 2009 r., sygn. akt I FPS 4/09). Trybunał Konstytucyjny nie ma bowiem kompetencji do zastąpienia ustawodawcy albo wskazywania, który model zwrotu nadpłaty podatku byłby właściwy.

Zdanie odrębne Marka Kotlinowskiego

Z powyższym wyrokiem nie zgodził się jeden z sędziów Trybunału, Marek Kotlinowski, który złożył zdanie odrębne.

W ocenie Sędziego TK, NSA w pytaniu prawnym wyraźnie wskazał, że ustawodawca, kompleksowo regulując nadpłatę, nie zamieścił stosownych przepisów określających podmiot, któremu należy się jej zwrot. A zatem w tym wypadku zachodzi sytuacja, że w materii, którą ustawodawca wybrał do regulacji, brakuje unormowań, bez których ze względu na istotę tej materii może ona budzić wątpliwości natury konstytucyjnej. Opisana sytuacja jest zaś kwalifikowana - zdaniem Sędziego TK Kotlinowskiego - jako pominięcie ustawodawcze, które Trybunał jest władny ocenić przez pryzmat przepisów Konstytucji.

Mając na uwadze powyższe, Sędzia TK Kotlinowski wyraził ocenę tożsamą z oceną pełnego składu Trybunału Konstytucyjnego w wyroku z 6 marca 2002 r., sygn. P 7/00 (OTK ZU nr 2/A/2002, poz. 13). Sędzia TK podzielił więc zdanie, wskazujące na wspólne cechy konstrukcji nadpłaty w o.p. i cywilistycznej instytucji nienależnego świadczenia, zgodnie z którym „ustawodawca (...), normując sprawę zwrotu nadpłaty podatkowej, pominął istotną przesłankę roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia, jaką jest wykazanie zubożenia po stronie tego, kosztem kogo wzbogacenie Skarbu Państwa nastąpiło”.

Ciąg dalszy nastąpi

Choć Trybunał zawarł w swoim postanowieniu dość istotne kwestie dotyczące charakteru prawnego instytucji nadpłaty w prawie polskim, umorzenie postępowania w sprawie pytania prawnego NSA nie zakończyło zawisłej sprawy. W dniu 3 lutego 2011 r., NSA wydał postanowienie (sygn. I GSK 262/10), w którym przedstawił do rozstrzygnięcia całej Izbie Gospodarczej Naczelnego Sądu Administracyjnego powstałe zagadnienie prawne, na które nie odpowiedział Trybunał Konstytucyjny. Do czasu wydania stosownej uchwały NSA, sprawa została odroczona. 

Czy myślicie, że Izba Gospodarcza NSA zgodzi się z motywami ww. postanowienia TK, które w istocie potwierdza zgodność z Konstytucją obecnego modelu nadpłaty uregulowanego w Ordynacji podatkowej?

czwartek, 29 lipca 2010

Brak oprocentowania odsetek jest niezgodny z Konstytucją

Nowelizacja Ordynacji podatkowej z czerwca 2001 r. zrównała kwotę wpłaconych przez podatnika odsetek za zwłokę z nadpłatą. Wcześniej, oprocentowanie przysługiwało jedynie w stosunku do nadpłaconego lub nienależnie zapłaconego podatku. Trybunał Konstytucyjny uznał te przepisy za niekonstytucyjne
 
Wyrok TK z dnia 21 lipca 2010 r. (sygn. SK 21/08)
 
Pozbawienie podatnika oprocentowania od kwoty wpłaconej na poczet odsetek za zwłokę od nienależnej zaległości podatkowej uiszczonej na podstawie niezgodnej z prawem decyzji podatkowej narusza konstytucję.
 
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 72 § 1 pkt 1 w związku z art. 77 § 1 i § 2 pkt 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa w brzmieniu obowiązującym do 4 czerwca 2001 r., w zakresie, w jakim przepis ten przez uznanie za nadpłatę kwoty nadpłaconego lub nienależnie zapłaconego podatku z pominięciem kwoty nienależnie zapłaconych odsetek za zwłokę, pozbawia podatnika oprocentowania od kwoty wpłaconej na poczet odsetek za zwłokę od nienależnej zaległości podatkowej uiszczonej na podstawie niezgodnej z prawem decyzji podatkowej, jest niezgodny z art. 77 ust. 1 oraz art. 64 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji. W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie.
 
Zaskarżone przepisy stwarzały stan prawny, w którym podatnikowi, który uiścił nienależną kwotę podatku wraz z naliczonymi odsetkami za zwłokę, w przypadku uchylenia decyzji określającej to świadczenie (w wyniku czego ujawniała się nadpłata), przysługiwało prawo zwrotu nienależnie uiszczonych kwot wraz z oprocentowaniem liczonym jedynie od kwoty należności głównej, tj. kwoty samego podatku. Oprocentowanie, w myśl zakwestionowanych przepisów, nie obejmowało natomiast kwot uiszczonych jako nienależne odsetki za zwłokę.
 
W ocenie Trybunału Konstytucyjnego trudno doszukać się racjonalnych przesłanek uzasadniających wyłączenie oprocentowania nienależnie uiszczonych odsetek za zwłokę. Odsetki - obok zaległości podatkowej - stanowią element określający wysokość jednego długu podatkowego. Skoro oprocentowanie nadpłaty ma niwelować negatywne skutki ekonomiczne związane z brakiem możliwości dysponowania przez podatnika nienależnie wpłaconymi kwotami, zasadne jest, by oprocentowanie - pełniące funkcję odszkodowawczą - obejmowało zarówno należność główną, jak i naliczone od niej odsetki za zwłokę, z których wierzyciel podatkowy w sposób nieuprawniony korzystał. Oprocentowanie nadpłaty podatku stanowi niewątpliwie naprawienie szkody w zakresie utraconych korzyści. Utrata korzyści związana jest w tym przypadku bezpośrednio z pozbawieniem podatnika możliwości korzystania ze środków pieniężnych, które musiały zostać przez niego wpłacone na poczet zarówno nienależnego podatku jak i odsetek. Gdyby nie obowiązek zapłaty, który ostatecznie okazał się nieistniejący, podatnik mógłby dowolnie dysponować tą kwotą i otrzymywać z tego tytułu przychód. Z tych względów Trybunał Konstytucyjny uznał, że art. 72 § 1 pkt 1 w związku z art. 77 § 1 i § 2 pkt 1 ordynacji podatkowej jest niezgodny z art. 77 ust. 1 konstytucji.
 
Trybunał stwierdził ponadto, że ustawodawca, ograniczając definicję nadpłaty jedynie do kwoty podatku, pomijając w niej kwoty zarachowane przez organ podatkowy na poczet odsetek za zwłokę, uniemożliwił de facto podatnikowi realizację wierzytelności o zapłatę kwoty oprocentowania odsetek od rzekomych zaległości, pozbawiając ją ochrony prawnej. Do konstytucyjnej ochrony prawa majątkowego należy także ochrona możliwości realizacji tego prawa.  Wobec tego Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 72 § 1 pkt 1 w związku z art. 77 § 1 i § 2 pkt 1 ordynacji podatkowej jest niezgodny z art. 64 ust. 1 konstytucji.
 
Trybunał Konstytucyjny stwierdził także, że w rozważanym przypadku brak jest również  uzasadnienia ograniczenia praw określonych w art. 64 ust. 1 oraz art. 77 ust. 1 konstytucji w postaci ochrony dobra, sytuującego się wśród praw i wartości wymienionych w art. 31 ust. 3 konstytucji, ze względu na które można byłoby je ograniczyć. Wobec braku wartości, dla której realizacji ustawodawca ograniczył  prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej, oraz prawo do ochrony innego niż własność prawa majątkowego, Trybunał uznał, że analiza dalszych, wskazanych w art. 31 ust. 3 konstytucji, warunków proporcjonalności pozbawiona jest w związku z tym wszelkiego znaczenia. W konsekwencji Trybunał orzekł, że zaskarżony przepis jest niezgodny z  art. 77 ust. 1 i art. 64 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji.
 
W pozostałym zakresie Trybunał Konstytucyjny umorzył postępowanie ze względu na zbędność wyrokowania.   Trybunał uznał, że cel postępowania, jakim jest wyeliminowanie z porządku prawnego niekonstytucyjnej normy, został osiągnięty, w związku ze stwierdzeniem niekonstytucyjności zakwestionowanych przepisów z art. 77 ust. 1 i art. 64 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji.
 

Podobne tematy:

sobota, 17 lipca 2010

Zmiana ustawy o obrocie instrumentami finansowymi jest niezgodna z Konstytucją

Wyrok TK z dnia 14 lipca 2010 r. (sygn. Kp 9/09)
 
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 1 ustawy z 18 czerwca 2009 r. o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi jest niezgodny z art. 2 konstytucji. Jednocześnie stwierdził, że przepis ten jest nierozerwalnie związany z całą ustawą, co oznacza niekonstytucyjność całej ustawy.
 
Kierując wniosek do Trybunału Konstytucyjnego Prezydent RP zwrócił uwagę, że w efekcie działań ustawodawcy, polegających na uchwaleniu równolegle dwóch ustaw nowelizujących te same przepisy ustawy o obrocie instrumentami finansowymi (tj. ustawy nowelizującej z 2008 r. oraz ustawy nowelizującej z 2009 r.), doszło do sytuacji, w której w systemie prawa pojawiły się przepisy wydrążone z treści normatywnej (puste). W wyniku wejścia w życie, jako pierwszej ustawy nowelizującej z 2008 r. okazało się bowiem, że przepisy ustawy nowelizującej z 2009 r. odnoszą się do przepisów uchylonych już wcześniej przez wspomnianą ustawę z 2008 r. Dopuszczenie do takiego chaosu legislacyjnego świadczy, w ocenie wnioskodawcy, o wysokim stopniu niestaranności ustawodawcy i stanowi naruszenie zasad przyzwoitej legislacji. Poprawność legislacyjna to również stanowienie przepisów prawa w sposób logiczny i konsekwentny, z poszanowaniem zasad ogólnosystemowych oraz z zachowaniem należytych standardów.
 
Trybunał Konstytucyjny w pełni podzielił zasadność podniesionych przez wnioskodawcę zarzutów. Wcześniejsze wejście w życie ustawy nowelizującej z 2008 r., niewątpliwie wywołało taki skutek, że zakwestionowana ustawa nowelizująca z 2009 r. stała się aktem nieskutecznym. Skoro wszystkie jednostki redakcyjne ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, do których odnosi się nowelizacja z 2009 r., zostały uchylone obszerniejszą nowelizacją z 2008 r., to zakwestionowany art. 1 ustawy nowelizującej z 2009 r. należało uznać za przepis niezawierający żadnej treści normatywnej (pusty przepis) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że zaistnienie w systemie prawnym przepisów, które nie tylko nie zawierają żadnej treści normatywnej, lecz mogą budzić u adresatów wątpliwości co do znaczenia innych przepisów, jest niezgodne z postulatem jasności systemu prawa, a tym samym z zasadą poprawnej legislacji, wywodzonymi z art. 2 konstytucji.
 
Jednocześnie TK zwrócił uwagę, że zarzucane naruszenie zasady przyzwoitej legislacji ma w tej sprawie specyficzny charakter. Przy uchwalaniu zaskarżonych przepisów nie zostały bowiem naruszone normy określające procedurę legislacyjną. Samym przepisom nie można również zarzucać wadliwości ich sformułowania. Niekonstytucyjny jest jednak efekt działań ustawodawcy w postaci ustawy bezprzedmiotowej, która zachowuje tylko zewnętrze cechy aktu normatywnego.
 

wtorek, 6 lipca 2010

How to interpret contribution of assets of any kind

Judgment of the ECJ from 17 October 2002 in case C-339/99 Energie Steiermark Holding AG and Finanzlandesdirektion für Steiermark
 
1.    Article 4(1)(c) of Council Directive 69/335/EEC of 17 July 1969 concerning indirect taxes on the raising of capital, as amended by the Act concerning the conditions of accession of the Republic of Austria, the Republic of Finland and the Kingdom of Sweden and the adjustments to the Treaties on which the European Union is founded, is to be interpreted as meaning that the expression 'contribution of assets of any kind' used therein covers the payments which a parent company makes to a capital company, which is increasing its capital by the issue of new shares, to enable the acquisition of those shares by a subsidiary of that parent company.
 
2.    Article 4(1)(c) of Directive 69/335, as amended by the abovementioned Act of Accession, is to be interpreted as meaning that the expression 'contribution of assets of any kind' used therein covers additional payments which a new member makes not to the capital company which is increasing its capital, but to subsidiaries of that company, when it is clear from the circumstances of the case that, from an economic point of view, the real recipient of those payments is that company.
 
3.    Payments made subject to the fulfilment of a condition precedent amount to contributions within the meaning of Article 4(1)(c) of Directive 69/335, as amended by the said Act of Accession, only after that condition has been fulfilled.
 
4.    Capital duty does not amount to a 'liability' or an 'expense' within the meaning of Article 5(1)(a) of Directive 69/335, as amended by the Act of Accession mentioned in paragraph 1 of the operative part of this judgment.
 

poniedziałek, 5 lipca 2010

Gdy nie doszło do podwyższenia kapitału, podatek jest nienależny

Wyrok ETS z dnia z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie C‑35/09 Ministero dell’Economia e delle Finanze, Agenzia delle Entrate przeciwko Paolowi Speranzy.
 
Artykuł 4 ust. 1 lit. c) oraz art. 5 ust. 1 lit. a) dyrektywy Rady 69/335/EWG z dnia 17 lipca 1969 r. dotyczącej podatków pośrednich od gromadzenia kapitału w brzmieniu ustalonym na mocy dyrektywy Rady 85/303/EWG z dnia 10 czerwca 1985 r. należy interpretować w ten sposób, że przepisy te nie zabraniają państwu członkowskiemu określić, że chwila zarejestrowania czynności podwyższenia kapitału zakładowego spółki jest chwilą, w której następuje zdarzenie powodujące powstanie obowiązku podatkowego z tytułu podatku kapitałowego pod warunkiem jednak, że zachowany zostanie związek pomiędzy pobraniem tego podatku a rzeczywistym wniesieniem wkładów na rzecz spółki będącej beneficjentem podwyższenia kapitału. Jeżeli w czasie dokonywania tej czynności wkłady nie zostały jeszcze wniesione i jeśli nie jest pewne, czy zostaną one wniesione, państwo członkowskie nie może żądać zapłaty podatku kapitałowego dopóki wniesienie wkładów nie stanie się pewne. Zasadę skuteczności należy interpretować w ten sposób, iż niezgodne z nią są przepisy krajowe, które ograniczają dostępność środków dowodowych służących do wykazania przed sądami podatkowymi braku rzeczywistego wniesienia wkładów na pokrycie uchwalonego przez spółkę podwyższenia kapitału zakładowego do możliwości powołania się na prawomocny wyrok cywilny stwierdzający nieważność lub unieważniający rejestrację, tak iż podatek kapitałowy musi zostać w każdym wypadku zapłacony, a jego zwrot może być uzyskany jedynie w oparciu o taki wyrok cywilny.
 
Dyrektywę 69/335 w brzmieniu ustalonym na mocy dyrektywy 85/303 należy interpretować w ten sposób, że nie zabrania ona państwu członkowskiemu wprowadzania odpowiedzialności solidarnej funkcjonariusza publicznego, który sporządził lub przyjął akt podwyższenia kapitału zakładowego spółki pod warunkiem, że funkcjonariuszowi temu przysługuje roszczenie regresowe przeciwko spółce będącej beneficjentem wkładu.
 
Źródło: Eur-Lex

czwartek, 11 lutego 2010

Nowelizacja prawa upadłościowego po wyroku TK

Projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze, druk nr 762 z dnia 15 stycznia 2010 r.

Dotyczy wyroku TK z dnia 10 listopada 2009r. (sygn. P 88/08): Proponuje się, aby zmiana ustawy (art. 28) polegała na wprowadzeniu obowiązku wzywania wnioskodawcy niereprezentowanego przez adwokata lub radcę prawnego o uzupełnienie wniosku lub jego opłacenie. Umożliwienie dłużnikowi poprawienia wniosku i złożenia go ponownie z zachowaniem terminu pierwotnego wniesienia zapewni ochronę jego interesu prawnego, jak też interesów jego wierzycieli.

Źródło: Senat RP

środa, 10 lutego 2010

Kontrola skarbowa w świetle zasady autonomii informacyjnej

Wyrok TK z dnia 17 czerwca 2008 r. (sygn. K 8/04)

Art. 7b ustawy z dnia 28 września 1991 r. o kontroli skarbowej jest niezgodny z art. 51 ust. 2 Konstytucji.

Zawarte w treści art. 7b u.k.s. stwierdzenie, w myśl którego zbieranie i przetwarzanie danych osobowych dopuszczalne jest jedynie w celu realizacji ustawowych zadań kontroli skarbowej, nie spełnia wymogań wynikających z art. 51 ust. 2 Konstytucji. Tak ogólna forma odesłania jest bowiem nie do pogodzenia z przesłanką precyzyjności jaka, w myśl art. 2 Konstytucji, jest wymagana w sytuacji gdy organy państwa wkraczają w sferę konstytucyjnie gwarantowanych praw i wolności. Nie została również określona relacja, jaka powinna zachodzić pomiędzy rodzajem zbieranych danych, dotyczących konkretnej osoby, a celem czynności, na potrzeby której organy kontroli skarbowej dane te zbierają. Wynikająca z zaskarżonego przepisu przesłanka celowości nie jest więc równoważna z konstytucyjnym wymaganiem konieczności w rozumieniu 31 ust. 3 oraz art. 51 ust. 2 Konstytucji.

Przepisy Konstytucji:

Art. 31. […[ 3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Art. 51 (…) 2. Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym.

Wolność słowa a etyka lekarska

Wyrok TK z dnia 23 kwietnia  2008 r. (sygn. SK 16/07)

Art. 52 ust. 2 kodeksu etyki lekarskiej w związku z art. 15 pkt 1, art. 41 i art. 42 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich w zakresie, w jakim zakazuje zgodnych z prawdą i uzasadnionych ochroną interesu publicznego wypowiedzi publicznych na temat działalności zawodowej innego lekarza, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 i art. 17 ust. 1 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 63 Konstytucji.

Przyrzeczenie lekarskie nie może być przedmiotem badania przez Trybunał, ponieważ jego brzmienie zostało ustalone odrębną uchwałą Krajowego Zjazdu Lekarzy bez wyraźnej podstawy ustawowej. Nie ustanawia ono odrębnych norm etycznych dla lekarzy, ale uogólnia (syntetyzuje) normy zawarte w kodeksie etyki lekarskiej.

Trybunał uznaje potrzebę istnienia pewnych ograniczeń wolności słowa i prawa do krytyki w relacjach pomiędzy lekarzami, ze względu na konieczność ochrony zaufania pacjentów do służby zdrowia, niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania tej profesji jako całości, specyfikę relacji pacjent – lekarz, opartej na zaufaniu pacjenta do lekarza, wreszcie specyfikę decyzji diagnostycznych i terapeutycznych, podejmowanych z reguły w warunkach braku pełnego rozeznania wszelkich uwarunkowań danego przypadku.

W granicach podyktowanych koniecznością ochrony zdrowia i życia pacjenta oraz prawdziwością formułowanych twierdzeń może zaistnieć jednak konieczność wystąpienia z publiczną krytyką innego lekarza. Interpretacja kodeksu etyki lekarskiej nie może zmierzać do całkowitej niedopuszczalności publicznej krytyki przez innego lekarza.

Przepisy Konstytucji:

Art. 17. 1. W drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego

Art. 31. […] 3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Art. 54. 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Art. 63. Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.

Źródło: Trybunał Konstytucyjny


poniedziałek, 25 stycznia 2010

Wykładnia zgodna z Konstytucją

Wyrok NSA z dnia 21 marca 2006 r. (sygn. II FSK 440/05)

Zgodnie z obowiązującą w tej technice interpretacyjną zasadą, wtedy gdy jest to możliwe, należy tak wyłożyć przepis, aby był on w zgodzie z Konstytucją. Korzystając z tej możliwości należy odrzucić takie drogi interpretacyjne, które prowadzą do odczytania przepisu jako niekonstytucyjnego. Za taką interpretacją przemawia zasada równości wobec prawa statuowana w art. 32 ust. 1 Konstytucji RP. Odstępstwo od tej zasady może być akceptowane jedynie w przypadku, gdy zróżnicowanie jest racjonalnie uzasadnione, nie może ono być ustalone według arbitralnie przyjętych założeń, zróżnicowanie sytuacji prawnej kategorii podmiotów musi pozostawać w odpowiedniej proporcji w stosunku do sytuacji podmiotów, które takiemu zróżnicowaniu nie podlegają, zróżnicowanie musi być zgodne z innymi zasadami czy możliwościami reprezentowanymi w Konstytucji /por. wyrok TK z dnia 17 stycznia 2001 r. K 5/00 - OTK 2001 nr 1 poz. 2, wyrok TK z dnia 20 października 1998 r. K 7/98).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych

niedziela, 17 stycznia 2010

Brak możliwości wniesienia do SN zażalenia na postanowienie Sądu Apelacyjnego o odrzuceniu skargi o wznowienie postępowania

Wyrok TK z dnia 12 stycznia 2010 r. (sygn. SK 2/09)

Brak możliwości wniesienia zażalenia do Sądu Najwyższego na postanowienie sądu drugiej instancji o odrzuceniu skargi o wznowienie postępowania w sprawach, w których nie przysługuje skarga kasacyjna, jest zgodny z konstytucją.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 3941 § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego w brzmieniu dodanym przez art. 1 pkt 12 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych w zakresie, w jakim nie przewiduje zażalenia do Sądu Najwyższego na postanowienie sądu drugiej instancji o odrzuceniu skargi o wznowienie postępowania w sprawach, w których nie przysługuje skarga kasacyjna, jest zgodny z art. 45 ust. 1 i z art. 77 ust. 2 w związku z art. 32 ust. 1 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 78 w związku z art. 176 ust. 1 konstytucji. W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku.

Problem konstytucyjny w tej sprawie sprowadzał się do pytania o zgodność z zasadą równości w prawie do sprawiedliwie ukształtowanej procedury przepisu, który z katalogu zaskarżalnych zażaleniem postanowień sądu drugiej instancji wyłącza postanowienia o odrzuceniu skargi o wznowienie postępowania w sprawach, w których nie przysługuje skarga kasacyjna.

Ustawodawca przewidział inny model zaskarżenia zażaleniem postanowienia o odrzuceniu skargi w zależności od tego: czy została ona wniesiona w związku z orzeczeniem zapadłym w pierwszej instancji, czy też podniesiono w niej nieważność postępowania w drugiej lub jednocześnie pierwszej i drugiej instancji. W pierwszym wypadku do zażalenia na postanowienie o odrzuceniu skargi o wznowienie postępowania zastosowanie znajdzie art. 394 k.p.c. Natomiast w przypadku, gdy skargę o wznowienie postępowania odrzuci sąd drugiej instancji, jego postanowienie będzie zaskarżalne jedynie na podstawie art. 3941 § 2 k.p.c. O ile w świetle art. 394 k.p.c. wniesienie zażalenia na postanowienie kończące postępowanie w sprawie nie zostało uzależnione od spełnienia dodatkowych przesłanek, o tyle zgodnie z art. 3941 § 2 k.p.c. zażalenie przysługuje jedynie w sprawach, w których przysługuje skarga kasacyjna.

Różne traktowanie nie musi oznaczać automatycznie naruszenia zasady równości. Zróżnicowanie w zakresie zasad zaskarżenia zażaleniem postanowień kończących postępowanie o wznowienie pozbawione jest cech arbitralności. Stanowi bowiem konsekwencję wyłącznej właściwości sądu uprawnionego do wznowienia postępowania.

W ocenie Trybunału Konstytucyjnego, zaskarżony przepis ma na celu stworzenie mechanizmu, w ramach którego Sąd Najwyższy nie tyle rozpoznaje sprawę, ile kontroluje sąd drugiej instancji, czy wydanym postanowieniem kończącym postępowanie w sprawie nie narusza prawa, a w razie stwierdzenia takiego naruszenia, z reguły "kasuje" takie postanowienie.

Zażalenie przysługujące na podstawie zaskarżonego przepisu odnosi się zatem do sytuacji wyjątkowej, w której zwykły środek odwoławczy może inicjować kontrolę orzeczeń wydanych w drugiej instancji. Zważywszy na autonomiczny i szczególny status ustrojowy Sądu Najwyższego należy uznać, że jest on w omawianej sytuacji procesowej sądem zażaleniowym w ściśle określonym zakresie, przy czym w każdym ustawowo przewidzianym wypadku rozpatruje wyłącznie zażalenia na postanowienia sądu drugiej instancji, sam zaś nigdy nie jest - poza wyjątkiem przewidzianym w art. 390 § 1 k.p.c. sądem drugiej instancji.

Art. 3941 § 2 stanowi element szeroko rozumianego dostępu do Sądu Najwyższego w postępowaniu cywilnym, który wykracza poza gwarantowaną przez konstytucję dwuinstancyjność sądownictwa powszechnego. Rozpoznając zażalenie na postanowienie sądu drugiej instancji o odrzuceniu skargi o wznowienie postępowania, Sąd Najwyższy działa przede wszystkim w oparciu o odpowiednio stosowane reguły postępowania inicjowanego skargą kasacyjną. Zgodnie zaś z utrwalonym w orzecznictwie konstytucyjnym stanowiskiem przepisy procesowe nie muszą zapewniać stronom prawa do rozpatrzenia każdej sprawy przez Sąd Najwyższy.

Źródło: Trybunał Konstytucyjny

sobota, 12 grudnia 2009

Uzasadnienie uchwały NSA w sprawie mocy wyroku TK i podstaw skargi kasacyjnej

Uchwała NSA z dnia 7 grudnia 2009 r. (sygn. akt I OPS 9/09)
 
W wyroku z dnia 13 marca 2007 r., sygn. K 8/07, (OTK-A 2007, nr 3, poz. 26), Trybunał Konstytucyjny formułując w istocie wskazówkę dla sądów, jak uwzględniać wyroki Trybunału w sprawach będących w toku, stwierdził m.in.: "Mimo że utrata mocy obowiązującej norm uznanych za niekonstytucyjne (derogacja, zmiana prawa w zakresie obowiązywania) następuje z datą ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw, to już sam fakt ogłoszenia wyroku przez Trybunał Konstytucyjny, po przeprowadzeniu postępowania kontrolnego, nie jest pozbawiony prawnego znaczenia dla postępowań toczących się przed organami administracyjnymi lub sądami na tle przepisów dotkniętych niekonstytucyjnością. Już bowiem z momentem publicznego ogłoszenia wyroku (co jest zawsze wcześniejsze niż moment derogacji niekonstytucyjnego przepisu przez promulgację wyroku) następuje uchylenie domniemania konstytucyjności kontrolowanego przepisu. To powoduje, że organy stosujące przepisy uznane za niekonstytucyjne albo w okresie odroczenia wejścia w życie wyroku Trybunału (odroczenia derogacji przepisu w wyroku Trybunału), albo z uwagi na zasady intertemporalne, albo np. z uwagi na posiłkowanie się zasadą tempus regit actum (co jest charakterystyczne dla sądów administracyjnych), powinny uwzględniać fakt, że chodzi o przepisy pozbawione domniemania konstytucyjności. Sądy orzekają na podstawie procedur, w obrębie których toczy się postępowanie, i z wykorzystaniem instrumentów będących do ich dyspozycji oraz kompetencji im przysługujących. Okoliczność, że w tych ramach sądy mają zastosować przepisy, które obowiązywały w dacie zaistnienia zdarzeń przez nie ocenianych, ale następnie zostały uznane za niekonstytucyjne w wyroku Trybunału Konstytucyjnego i na skutek tego nie obowiązują w dacie orzekania, w zasadniczy sposób wpływa na swobodę sądów w zakresie dokonywania wykładni tych przepisów. (...) Tego rodzaju autonomia interpretacyjna przysługująca sądom znajduje zakotwiczenie w art. 8 Konstytucji i jest wyrazem bezpośredniego stosowania Konstytucji w drodze kierowania się wykładnią zgodną z Konstytucją."
 
Stwierdzić należy, iż przepis art. 190 ust. 1 w zw. z art. 190 ust. 4 Konstytucji RP zawiera normę prawną nadającą się do bezpośredniego stosowania, bez rozwinięcia ustawowego, z którą nie pozostają w sprzeczności przepisy ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, a wręcz ją uzupełniają w zakresie w jakim powstała luka co do sposobu postępowania sądu kasacyjnego w sytuacji wydania wyroku Trybunału Konstytucyjnego na etapie rozpoznawania skargi kasacyjnej nie zawierającej w podstawach jako zaskarżone w sprawie przepisów, co do których Trybunał usunął domniemanie ich konstytucyjności. Norma ta stanowi, że w toku postępowania sądy (w tym sądy administracyjne) związane są powszechną mocą obowiązującą orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, które są elementem kształtującym stan prawny oceniany przez sąd i określa kolejną, niewymienioną w ustawowych przepisach postępowania podstawę badania sprawy przez sąd drugiej instancji (kasacyjny). Na aprobatę, z punktu widzenia bezpośredniej skuteczności norm konstytucyjnych, nie zasługuje "argumentacja zmierzająca do wykazania, iż zaniechanie przez ustawodawcę przeniesienia do ustawy [powyższej] normy konstytucyjnej wyłącza możliwość jej stosowania przez sąd" (R. Batorowicz, J.P. Tarno, op. cit., s. 154).
 
A zatem w sytuacji, w której po wniesieniu skargi kasacyjnej przez stronę Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności z Konstytucją aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane zaskarżone orzeczenie, jeżeli niekonstytucyjny przepis nie został wskazany w podstawach kasacyjnych, Naczelny Sąd Administracyjny powinien zastosować bezpośrednio przepisy art. 190 ust. 1 i 4 Konstytucji RP i uwzględnić wyrok Trybunału nie będąc związanym treścią art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
 

wtorek, 8 grudnia 2009

Sąd kasacyjny powinien uwzględnnić wyrok TK, który zapadł po wniesieniu skargi

Uchwała NSA z dnia 7 grudnia 2009 r. (sygn. akt I OPS 9/09):
"Sąd kasacyjny powinien uwzględniać wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zapadł po wniesieniu skargi kasacyjnej, nawet jeśli skarżący nie powołał niekonstytucyjnego przepisu."

środa, 2 grudnia 2009

Podstawy skargi kasacyjnej cz. IV

8. Zdanie odrębne s. NSA Juliusza Antosika

Uważam, że sentencja uchwały nie rozstrzyga żadnych wątpliwości. Jest
przecież oczywiste, że sąd kasacyjny jest obowiązany odnieść się do
wszystkich zarzutów skargi kasacyjnej. Natomiast rzeczywiste
rozbieżności w orzecznictwie NSA dotyczyły nie tego, czy należy
odnosić się do wszystkich zarzutów skargi kasacyjnej, ale
prawidłowości formułowania podstaw kasacyjnych i to wyłącznie tych,
które dotyczą przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Wynika
to wyraźnie tak z uzasadnienia wniosku Prezesa NSA o podjęcie uchwały,
jak i z uzasadnienia uchwały. Dlatego uprawnione jest stwierdzenie, że
występuje zasadnicza rozbieżność między sentencją uchwały a jej
uzasadnieniem.

Uważam zatem, że sentencja uchwały powinna ograniczać się do
rozstrzygnięcia wątpliwości dotyczących formułowania podstaw
kasacyjnych, o których mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., np. przez
sformułowanie wprost, że prawidłowo sformułowaną jest podstawa
kasacyjna określona jako naruszenie przepisów postępowania
administracyjnego, jeśli nawet nie zostały powiązane z przepisami
postępowania sądowoadministracyjnego (lub że w takim wypadku nie jest
to prawidłowo sformułowana podstawa kasacyjna). Dopiero taka treść
sentencji uchwały odzwierciedla rzeczywiste wątpliwości, jakie zostały
przedstawione w uzasadnieniu wniosku Prezesa NSA, a także wynikają z
uzasadnienia uchwały.

9. Zdanie odrębne s. NSA Grzegorza Borkowskiego

Dla nikogo z sędziów biorących udział w podjęciu uchwały nie było
tajemnicą, że pozostaje ona w związku z postępowaniem, jakie toczy się
przed Trybunałem Konstytucyjnym na skutek wniesionej skargi
konstytucyjnej. Powtarza się zatem sytuacja, w której doszło do
wydania wspomnianego w uzasadnieniu uchwały wyroku składu siedmiu
sędziów z dnia 16.1.2006 r. I OPS 4/05. Teza tego wyroku - nie
pozostająca w związku z zarzutami skargi kasacyjnej (por. Z. Kmieciak
- glosa publ. PiP nr 9/06 s. 124 i nast.) wprowadziła w błąd Trybunał
Konstytucyjny co do sposobu odczytania treści art. 174 pkt 2 p.p.s.a.
przez składy orzekające NSA. Wynika to wprost z uzasadnienia wyroku TK
z 20.9.2006 r. sygn. akt SK 63/05 - także przywołanego w uzasadnieniu
uchwały.

Uważam, że nie należało podejmować uchwały, przed zajęciem stanowiska
przez Trybunał Konstytucyjny. Jest ono ze wszech miar pożądane, jako
że określenie podstaw kasacyjnych poprzez skopiowanie rozwiązania
przyjętego w procedurze cywilnej (art. 3931 k.p.c. w ówczesnym
brzmieniu) od początku budziło zastrzeżenia. Jeżeli uchwała, tak jak
poprzednio wyrok składu siedmiu sędziów, miałaby wpływać na treść
orzeczenia TK to ten podtekst przemawia przeciwko podjęciu uchwały w
tym momencie. Podniesione w uzasadnieniu wniosku wątpliwości
interpretacyjne istnieją od kilku lat. Jestem zdania, że ich
rozwiązanie powinno nastąpić w drodze nowelizacji przepisu a nie
poprzez wykładnię, która w mojej ocenie ma charakter prawotwórczy.
Sprawowana przez NSA kasacyjna kontrola orzeczeń może przekształcić
się, w omawianych w uchwale przypadkach w kontrolę o charakterze
apelacyjnym.

W przyjętym brzmieniu sentencja uchwały niczego nie wyjaśnia i bez
zapoznania się z odpowiednimi fragmentami jej uzasadnienia nie wiadomo
o co w ogóle w tej sprawie chodzi.

Uzasadnienie uchwały porusza tyle zagadnień, niekiedy luźno tylko
związanych z rozpatrywaną kwestią, że niezmiernie trudno jest
wyodrębnić argumenty odnoszące się do samego art. 174 pkt 2 p.p.s.a.
Najistotniejsze, moim zdaniem są te, które oparto o reguły wykładni
systemowej wewnętrznej. Jednakże wyprowadzone za jej pomocą wnioski
oparto na błędnym założeniu (s. 20). "... ustawodawca zawsze bliżej
określa w przepisach p.p.s.a. o jakie postępowanie chodzi
(administracyjne czy sądowe) jeżeli ogranicza stosowanie danej
instytucji proceduralnej do jednego z nich to nie ulega wątpliwości
(podkr. moje), że wskazana w art. 174 pkt 2 podstawa kasacyjna odnosi
się do naruszenia obu tych postępowań..." Według mnie, jest akurat
odwrotnie. Skoro art. 1 tej ustawy stanowi, że p.p.s.a. normuje
postępowanie sądowe... to ilekroć jest mowa w kolejnych przepisach o
postępowaniu bez określenia jego rodzaju może chodzić tylko o
postępowanie sądowe.

Wyprowadzone z zasad konstytucyjnych i wsparte orzeczeniami TK wywody
dotyczące orzekania w drugiej instancji sądowej mogłyby stanowić
uzasadnienie do projektu zmiany art. 174 pkt 2. Wykładnia operatywna,
a o taką chodzi w tej sprawie, nie może prowadzić do naprawienia
błędów prawodawcy. W takim bowiem przypadku nie mamy już do czynienia
z wyjaśnieniem treści przepisu lecz z prawotwórstwem sędziowskim. Tak
też odbieram niniejszą uchwałę, która stanowi swoistą protezę
podpierającą wadliwy - bądź tylko nie odpowiadający konstytucyjnym
wymogom a także oczekiwaniom stron - przepis.

Uważam również, że wyjaśniając przepis prawny, na podstawie art. 15 §
1 pkt 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny nie powinien - bo nie
leży to w jego kompetencji - wypowiadać się co do zgodności podstawy
kasacyjnej z "istotą sądownictwa administracyjnego" określoną w art.
184 Konstytucji RP (s. 8), a także "z zasadami wynikającymi z art. 78
w zw. z art. 176 ust. 1 Konstytucji (s. 12).

Nie mogę zaaprobować uchwały, która w sposób zasadniczy podważa
przeważającą do tej pory i w mojej ocenie prawidłową linię
orzecznictwa.


10. Zdanie odrębne s. NSA Bogusława Gruszczyńskiego

Uważam, że wniosek Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego w
rozpatrywanej sprawie nie spełniał przesłanek wymienionych w art. 36 §
1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów
administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.). W orzecznictwie
sądów administracyjnych nigdy nie kwestionowano, że Naczelny Sąd
Administracyjny ma obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów
podanych w przytoczonych podstawach kasacyjnych.

Okoliczności powołane w uzasadnieniu wniosku Prezesa NSA wskazują, że
rozbieżność orzecznictwa dotyczyła innej kwestii. Należało postawić
pytanie: "Czy przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego lub
Ordynacji podatkowej mogą stanowić samodzielną podstawę skargi
kasacyjnej, wymienioną w art. 174 pkt 2 p.p.s.a.?" Właśnie na to
pytanie odpowiada w istocie uzasadnienie uchwały Naczelnego Sądu
Administracyjnego, do której zgłaszam zdanie odrębne. Zachodzi więc
sprzeczność między rozstrzygnięciem uchwały, a jej uzasadnieniem.

Nie zgadzając się z uzasadnieniem uchwały, zauważam, że przepisy
Kodeksu postępowania administracyjnego lub Ordynacji podatkowej nie
mogą stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Zarzucenie w skardze
kasacyjnej sądowi, że naruszył powołany przykładowo art. 188 Ordynacji
podatkowej jest tak samo pozbawione sensu, jak postawienie
policjantowi, który nie zatrzymał jadącego z nadmierną prędkością
kierowcy, zarzutu naruszenia zasad kodeksu drogowego.


11. Zdanie odrębne s. NSA Joanny Runge-Lissowskiej


Należy udzielić odpowiedzi na pytanie i że odpowiedź ta powinna być
twierdząca. Nie mogę jednak zgodzić się z uzasadnieniem - zresztą
znakomitym - odpowiedzi na pytanie. Jest ono skierowane na kwestie nie
wynikające z niego. Zawiera bowiem odpowiedź nie na zadane pytanie,
ale na takie, które w istocie w nim zostały postawione.

Pytanie dotyczyło obowiązku jaki spoczywa na Naczelnym Sądzie
Administracyjnym przy rozpoznaniu skargi kasacyjnej. Natomiast
uzasadnienie odpowiedzi, problemu obowiązku dotyka tylko pobieżnie.
Jego ideą przewodnią stało się bowiem udowodnienie, że przepisy
Kodeksu postępowania administracyjnego są tymi, o których mowa w art.
174 pkt 2 P.p.s.a., a tym samym takie rozumienie i stosowanie przez
Naczelny Sąd Administracyjny tego przepisu powoduje, że jest on
konstytucyjny.

Po pierwsze uzasadnienie odpowiedzi na przedstawione pytanie zostało
przedstawione w kwestii z pytania niewynikającej, uzasadnia bowiem
tezy stanowiące odpowiedź na postawione w nim dopiero pytania, po
drugie rozwiązanie kwestii podstaw skargi kasacyjnej powinno nastąpić
poprzez nowelizację art. 174 P.p.s.a., tak aby przepis ten precyzyjnie
wskazywał te podstawy, obejmując prawo materialne, K.p.a. i P.p.s.a. i
z tych przyczyn zmuszona byłam zgłosić zdanie odrębne do uzasadnienia
uchwały.

Postępowanie dyscyplinarne przeciwko adwokatowi

TK: dyscyplinarka adwokata bez dochodzenia niekonstytucyjna: "

Możliwość wszczynania z polecenia ministra sprawiedliwości postępowania przeciwko adwokatowi przed sądem dyscyplinarnym bez uprzedniego dochodzenia jest niezgodna z konstytucją - orzekł dziś Trybunał Konstytucyjny. TK rozpoznawał zgodność z ustawą zasadniczą zapisów Prawa o adwokaturze wprowadzonych na mocy nowelizacji z 2007 r.

Podstawy skargi kasacyjnej cz. III

Uchwała NSA z dnia 26 października (sygn. akt: I OPS 10/09)

7. Sentencja uchwały NSA

Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów,
które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez
wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd
Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1
ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami
administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), obowiązek
odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach
kasacyjnych.

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/D01B3F227B

Podstawy skargi kasacyjnej cz. II

Uchwała NSA z dnia 26 października (sygn. akt: I OPS 10/09)

4. Sprawowanie wymiaru sprawiedliwości przez kontrolę działalności
administracji publicznej powoduje, że wojewódzkie sądy administracyjne
są zobowiązane stosować przepisy regulujące tok ich procedowania w
sprawie sądowoadministracyjnej. Po drugie, są związane przepisami,
które miały lub powinny mieć zastosowanie w sprawie będącej
przedmiotem postępowania przed organami administracji publicznej. Tymi
drugimi są związane w tym sensie, że mają obowiązek sformułowania
oceny prawnej (art. 153 p.p.s.a.), czy proces podjęcia decyzji
stosowania prawa przez organ administracji był prawidłowy.

Za zaprezentowanym znaczeniem art. 174 pkt 2 przemawiają wreszcie
względy wykładni funkcjonalnej. Wszakże celem skargi kasacyjnej w
postępowaniu sądowoadministracyjnym jest umożliwienie stronie
niezadowolonej z wyroku, w którym sąd pierwszej instancji dokonał
oceny naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, weryfikacji
prawidłowości oceny naruszenia właśnie owych przepisów postępowania
administracyjnego dokonanej przez NSA w granicach zakreślonych
podstawą kasacyjną wymienioną w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Przyjęcie
powyższego kierunku wykładni pozostaje w zgodzie z postanowieniami
art. 184 Konstytucji RP kreującymi obowiązek kontroli działalności
administracji publicznej przez sądy administracyjne, do których należy
Naczelny Sąd Administracyjny.

Argumentów za obowiązkiem odniesienia się przez Naczelny Sąd
Administracyjny do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach
kasacyjnych dostarcza także wykładnia systemowa. Z treści art. 175 § 1
i 2 p.p.s.a. wynika, że skarga kasacyjna objęta jest tzw. przymusem
adwokackim. Ratio legis tego przepisu sprowadza się do zapewnienia
rzeczowego i profesjonalnego dialogu między stroną reprezentowaną
przez "znawcę prawa", a Naczelnym Sądem Administracyjnym na gruncie
obowiązującego prawa, dialogu który pogłębi kulturę i świadomość
prawną jednostki. Z tego względu przytoczone w podstawach kasacyjnych
przez stronę wnoszącą skargę kasacyjną zarzuty powodować będą
konieczność dokonania oceny ich zasadności przez Naczelny Sąd
Administracyjny z punktu widzenia art. 174 pkt 1 i 2 w związku z art.
183 p.p.s.a. Dodatkowo, funkcje i cel, które powinien ów dialog
realizować, powodują, że nie może on przyjmować formy sporu o słowa
(contradicto in terminis), lecz sporu o prawo (contradicto in iuris).
Taki wszakże wymóg nakłada w tym względzie art. 45 ust. 1 Konstytucji
RP.

Tak rozumiane podstawy kasacyjne czynią ze skargi kasacyjnej skuteczny
środek zaskarżenia w tym sensie, że jej wniesienie umożliwia
merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy w postępowaniu przed Naczelnym
Sądem Administracyjnym. Trzeba zatem podkreślić, że w sytuacji, gdy
strona przytoczy w petitum skargi kasacyjnej wyłącznie zarzut
naruszenia prawa przez organ administracji publicznej, nie powiązawszy
go z zarzutem naruszenia prawa przez wsa, nie jest uzasadnione
bezwarunkowe i automatyczne dyskwalifikowanie takiej skargi z
powołaniem się na niedopełnienie wymogów określonych w art. 176
p.p.s.a. ("przytoczenie podstaw kasacyjnych"). W każdym bowiem
postępowaniu przed organem władzy publicznej - a w szczególności przed
sądem - obowiązuje tzw. zasada falsa demonstratio non nocet, zgodnie z
którą błędne oznaczenie sprawy nie powinno pociągać za sobą
automatycznie odmowy jej rozpoznania (m.in. orzeczenie TK z dnia 3
grudnia 1996 r., sygn. akt K 25/95). Źródłem jej jest zasada
demokratycznego państwa prawnego oraz zasada sprawiedliwości
proceduralnej. Sąd w demokratycznym państwie prawnym nie może być
bowiem "sprowadzany do roli robota, mechanicznie odrzucającego pisma
procesowe obywateli ze względu na uchybienia nie ważące w żaden sposób
na możliwości wydania orzeczenia" (wyrok TK z dnia 12 marca 2002 r.,
sygn. akt P 9/01).

5. Elementem zasady dwuinstancyjności jest konieczność prawnego
zagwarantowania, że stanowisko sądu drugiej instancji, wskazujące na
nieprawidłowości, których dopuścił się sąd pierwszej instancji,
znajdzie odzwierciedlenie w ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy.

Użycie w art. 188 p.p.s.a. sformułowania, zgodnie z którym NSA "może"
wydać orzeczenie reformatoryjne, nie oznacza, że po stronie tego sądu
istnieje - jak wspomniano - dowolność skorzystania z tej kompetencji.
Można zatem powiedzieć, że w art. 188 p.p.s.a. określona została
zasada, nie zaś wyjątek od kasatoryjnej formuły orzekania przez
Naczelny Sąd Administracyjny.

W sytuacji natomiast, gdy nie są spełnione przesłanki z art. 188
p.p.s.a., NSA (jako sąd odwoławczy) uwzględniając skargę kasacyjną
wydaje orzeczenie o charakterze kasatoryjnym - uchylając zaskarżone
orzeczenie wsa i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania sądowi
pierwszej instancji (art. 185 § 1 p.p.s.a.). Sąd pierwszoinstancyjny,
rozpatrując ponownie sprawę, związany jest wykładnią prawa dokonaną
przez NSA (art. 190 zdanie pierwsze p.p.s.a.), a zatem poglądy prawne
sądu drugiej instancji muszą zostać uwzględnione w ostatecznym
rozstrzygnięciu sprawy sądowej.

W świetle powyższego omawiana instytucja skargi kasacyjnej spełnia
wymóg, zgodnie z którym stanowisko sądu drugiej instancji, wskazujące
na nieprawidłowości, których dopuścił się sąd pierwszej instancji,
powinno znaleźć odzwierciedlenie w ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy.

6. Omawiany środek zaskarżenia (skarga kasacyjna) powinien mieć - jak
wspomniano - charakter powszechny w tym sensie, że możliwość jego
wniesienia nie powinna być uzależniona od jakichkolwiek dodatkowych
ograniczeń przedmiotowych bądź podmiotowych, uniemożliwiających
jakiejkolwiek stronie postępowania skorzystanie z prawa do
zaskarżenia. Nie może bowiem dochodzić do sytuacji, w której przepisy
prawa pozwolą sądowi odwoławczemu utrzymać w mocy wyrok naruszający
prawo, mimo stwierdzonego naruszenia (zob. wyrok TK z dnia 13 stycznia
2004 r., sygn. akt SK 10/03).

W konkluzji należy jednak podkreślić, że przyjęty model skargi
kasacyjnej do NSA nie narusza wskazanych wyżej standardów
wypracowanych w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Ustawa nie
przewiduje bowiem ani przedmiotowych, ani podmiotowych ograniczeń w
tym zakresie.

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/D01B3F227B

Podstawy skargi kasacyjnej cz. I

Uchwała NSA z dnia 26 października (sygn. akt: I OPS 10/09)

1. Wedle dominującego nurtu zapatrywań jako podstawy skargi kasacyjnej
mogą być wskazane przepisy, które sąd wskazał jako przepisy, które
miały zastosowanie w toku rozpoznawania sprawy, jak też przepisy,
które powinny być stosowane w toku rozpoznawania sprawy, ale nie
zostały przez sąd zastosowane. Ponadto może tu chodzić zarówno o
przepisy regulujące postępowanie przed wojewódzkim sądem
administracyjnym, jak i o przepisy postępowania stosowane przez organy
administracji publicznej. Najbardziej reprezentatywnym dla tego
sposobu rozumienia podstaw skargi kasacyjnej jest wyrok składu siedmiu
sędziów NSA z dnia 16 stycznia 2006 r., sygn. akt I OPS 4/05 (ONSAiWSA
2006, nr 2, poz. 39).

Zaprezentowano w nim pogląd, że podstawy kasacyjne mogą dotyczyć
zarówno tych przepisów, które sąd przedstawił jako przepisy, które
miały zastosowanie w toku rozpoznawania sprawy, jak i tych przepisów,
które powinny być stosowane w toku rozpoznawania sprawy, choć nie
zostały przez sąd wskazane. Naruszenie przepisów postępowania może
odnosić się zarówno do przepisów regulujących postępowanie przed
wojewódzkim sądem administracyjnym, jak i do przepisów określających
postępowanie przed organami administracji publicznej. Wynika to, po
pierwsze z zasady, że sąd administracyjny sprawuje kontrolę
działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem,
co oznacza ocenę zaskarżonego rozstrzygnięcia administracyjnego pod
względem jego zgodności zarówno z prawem materialnym, jak i przepisami
o postępowaniu administracyjnym (art. 184 Konstytucji RP i art. 1
ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów
administracyjnych - Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), a po drugie - z
zasady, że wojewódzki sąd administracyjny, rozpoznając skargę, nie
jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą
prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.), co oznacza, że sąd ten ma obowiązek
brać z urzędu pod rozwagę także takie naruszenia prawa, których strony
nie podniosły w skardze. Ponadto w wyroku tym podkreślono, że
wskazanie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wymienienie przepisów,
które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone,
nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający skargę kasacyjną
obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów podanych w
przytoczonych podstawach kasacyjnych. W tym znaczeniu Naczelny Sąd
Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej,
biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania z przyczyn
określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a. Analogiczne stanowisko co do
rozumienia art. 174 i art. 183 p.p.s.a. zajął również Trybunał
Konstytucyjny w wyroku z dnia 20 września 2006 r. (sygn. akt SK 63/05,
OTK-A 2006, nr 8, poz. 108).

2. W orzecznictwie sądów administracyjnych zaprezentowano jednak
pogląd, że podstawy skargi kasacyjnej określone w art. 174 pkt 1 i 2
p.p.s.a. odnoszą się wyłącznie do naruszenia przepisów prawa
stosowanych przez sąd pierwszej instancji, a zatem nie można w tym
przypadku powoływać się także na naruszenie przepisów stosowanych
przez organy administracji, a ocenianych przez sąd. W szczególności
podkreśla się tu, że naruszenie przepisów postępowania jako podstawa
skargi kasacyjnej odnosi się wyłącznie do naruszenia przepisów
postępowania sądowego, a nie administracyjnego (np. wyrok NSA z dnia 4
stycznia 2007 r., II FSK 80/86; wyrok NSA z dnia 26 stycznia 2007 r.,
II FSK 144/06).

W tych orzeczeniach przypominano, że podstawą zarzutów kasacyjnych
może być naruszenie wyłącznie takich przepisów, które stosował albo
miał zastosować sąd. Tezę tę potwierdzają poglądy NSA zawarte w wyroku
z dnia 31 maja 2004 r., FSK 103/04, w którym stwierdzono wprost, że
"zarzuty stanowiące podstawy kasacyjne, jako skierowane przeciwko
wyrokowi sądu pierwszej instancji, formułowane muszą być z
odniesieniem do przepisów zastosowanych przez ten sąd" (a także T.
Woś, H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed
sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2005, s. 541). Innymi
słowy, prawidłowo powołana podstawa kasacyjna powinna podnosić
naruszenie przepisów postępowania sądowoadministracyjnego, a nie tylko
przepisów procedury administracyjnej, których wojewódzki sąd
administracyjny nie stosuje, oceniając jedynie prawidłowość ich
stosowania przez organy administracji.

3. Istotą i jednocześnie minimalnym standardem "zaskarżenia" w
rozumieniu konstytucyjnym jest możliwość domagania się kontroli
orzeczenia sądu pierwszej instancji przez sąd drugiej instancji.
Konstytucja nie formułuje jednego - wspólnego dla wszystkich typów
postępowań sądowych - standardu określającego, jakie powinny być
następstwa uwzględnienia przez sąd drugiej instancji środka
odwoławczego, tzn. czy w każdym wypadku konieczne jest umożliwienie
sądowi drugoinstancyjnemu zmiany zaskarżonego orzeczenia, czy też
wystarczające jest umożliwienie uchylenia takiego orzeczenia, czemu
towarzyszy nakaz ponownego rozpoznania sprawy.

W świetle Konstytucji nie jest niedopuszczalne (a wręcz - w świetle
zasady rzetelności funkcjonowania organów wymiaru sprawiedliwości -
może być pożądane) takie ukształtowanie środka odwoławczego, że
dyskwalifikacja orzeczenia pierwszoinstancyjnego może nastąpić dopiero
wówczas, gdy określony błąd sądu pierwszej instancji wywarł wpływ na
rozstrzygnięcie sprawy. Wszakże celem skorzystania z prawa do
zaskarżenia powinno być dążenie do uzyskania odmiennego
rozstrzygnięcia sprawy, nie zaś wyłącznie do zadekretowania przez sąd
wyższej instancji drobnych błędów, które nie miały znaczenia
przesądzającego dla rozstrzygnięcia. Ponadto, naturalną konsekwencją
prawa do zaskarżania orzeczeń jest wprowadzenie zasady skargowości,
zakazującej - co do zasady - orzekanie przez sąd drugiej instancji
ponad żądanie skarżącego.

Z ustrojowego punktu widzenia obecne kompetencje Naczelnego Sądu
Administracyjnego, jako sądu odwoławczego, mieszczą się w ramach
konstytucyjnych wymagań w tym zakresie. Jeżeli tak, to powstaje
potrzeba wyjaśnienia, czy uregulowania prawno-procesowe w zakresie
skargi kasacyjnej pozwalają temu sądowi na pełną realizację
konstytucyjnych obowiązków. Innymi słowy chodzi o to, czy NSA jest
władny do rozpatrzenia wszelkich zarzutów - skierowanych przeciwko
orzeczeniu wsa - które zostały podniesione w skardze kasacyjnej.

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/D01B3F227B

poniedziałek, 30 listopada 2009

Przepisy o nadpłacie niekonstytucyjne?

Postanowienie NSA z dnia 15 października 2009 r. (sygn. akt: I FSK 240/08)

Naczelny Sąd Administracyjny postanowił na podstawie art. 193
Konstytucji RP i art. 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym przedstawić
Trybunałowi Konstytucyjnemu następujące pytanie prawne: czy przepisy
Działu III Rozdziału 9 " Nadpłata" ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r.
Ordynacja podatkowa ( Dz. U. z 2005 r., Nr 8 , poz. 60 ze zm. ), w
szczególności zaś art. 72 § 1 pkt 1 tej ustawy w zakresie jakim nie
warunkują stwierdzenia nadpłaty podatku akcyzowego i jej zwrotu od
tego kto poniósł ciężar ekonomiczny tego podatku są zgodne z art. 2
Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej?

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/63BC489F81

czwartek, 26 listopada 2009

wtorek, 24 listopada 2009

Wznowienie postępowania po wyroku Trbynału Konstytucyjnego

TK: podatnik musi na bieżąco śledzić zmiany w prawie:

Podatnik, który po wyroku Trybunału Konstytucyjnego zyskał prawo do ponownego rozpatrzenia sprawy przez organy skarbowe, ma tylko 30 dni na złożenie wniosku. Prowadząc działalność gospodarczą, powinien on na bieżąco śledzić zmiany w prawie, więc jeśli nie złoży wniosku w terminie, traci prawo do wznowienia postępowania - orzekł dziś Trybunał Konstytucyjny (sygn. SK 36/07).