Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Finanse. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Finanse. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Mikołajkowy prezent od Getin Banku

Wczoraj ruszyły zapisy na Lokatę Mikołajkową, dostępną w systemach transakcyjnych Getin Banku oraz jego dystrybutora - Open Finance. Jeżeli chcesz skorzystać z promocji pamiętaj, że oferta obowiązuje tylko do 7 grudnia 2010 r.

Wielu z Was znalazło pewnie w swoich skrzynkach mailowych spersonalizowaną wiadomość, bijącą po oczach wielkimi 6,6%, informującą o specjalnej ofercie doradców finansowych w postaci Lokaty Mikołajkowej.

Lokata Mikołajkowa to 6-miesięczna lokata z codzienną kapitalizacją odsetek o oprocentowaniu stałym, wynoszącym 5,28% w skali roku. Lokata jest dostępna w dwóch wariantach: nieodnawialna kończy się zwrotem zdeponowanych środków pieniężnych powiększonych o należne oprocentowanie, natomiast odnawialna jest automatycznie odnawiana na kolejny okres 6 miesięcy i na warunkach przewidzianych dla Lokaty Optymalnej, zgodnie z aktualną na dzień odnowienia lokaty Kartą produktu, obowiązującą w dniu rozpoczęcia kolejnego okresu umownego. Minimalna kwota Lokaty to 1 000 PLN, a maksymalna 15 000 PLN. W opisie produktu nie zastrzeżono ograniczeń w zakresie liczby zakładanych Lokat, co otwiera drogę do optymalizacji przy odpowiednim doborze wysokości deponowanych środków pieniężnych

Niestety, minimalna kwota Lokaty Mikołajkowej mocno ogranicza pole manewru - przy progu 1 000 PLN najkorzystniej jest założyć lokatę w wysokości 1002,37 PLN, co podnosi roczne oprocentowanie do poziomu 5,46%, przynosząc dziennie 15 groszy nieopodatkowanych odsetek. Bankowcy szybko zorientowali się o możliwości takiej "optymalizacji kwotowej", dzięki której możemy korzystać z dobrodziejstw zaokrąglania kwot pieniężnych, i wprowadzili ograniczenia limitujące powyższą możliwość w postaci maksymalnej liczby lokat albo - jak w przypadku Lokaty Mikołajkowej - minimalną kwotę lokaty. Z tego też powodu, przy Lokacie Mikołajkowej można zapomnieć o oprocentowaniu w wysokości 10,56%, jakie można byłoby osiągnąć przy deponowaniu kwoty 34,57 PLN (jeżeli oczywiście znalazłby się ktoś na tyle cierpliwy, aby zawiązywać lokaty na tak niską kwotę).

Oczywiście, od Lokaty Mikołajkowej - ze względu na jej konstrukcję oraz sposób naliczania odsetek - nie jest naliczany podatek od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki). Wynika to również z zaokrągleń i wysokości depozytów - jeżeli kwota odsetek jest niższa od 2,50 PLN, to 19% podatek jest zaokrąglony do zera. W przypadku Lokaty Mikołajkowej, depozyt musiałby przekraczać kwotę 17 247,63 PLN, aby powstał obowiązek podatkowy - co przy maksymalnej kwocie Lokaty określonej na poziomie 15 000 PLN nie może mieć miejsca.

Oferta dotycząca Lokaty Mikołajkowej jest ważna między 5 a 7 grudnia 2010 r. co oznacza, że w tych dniach należy wypełnić odpowiedni wniosek o jej utworzenie. Wniosek jest ważny przez 14 dni, więc środki pieniężne nie muszą trafić na konto promocyjnej Lokaty od razu. Niemniej jednak okres trwania Lokaty jest liczony od daty wpływu środków na rachunek Lokaty. Zerwania Lokaty przed okresem na jaki została założona będzie skutkowało utratą należnych odsetek. Środki zdeponowane na Lokacie są gwarantowane w 100% przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny do kwoty 50 000 EUR.

Mnie Lokata Mikołajkowa jakoś nie zachwyciła. Osobiście nie uważam zaoferowanego oprocentowania za atrakcyjne, zwłaszcza w perspektywie nadchodzących podwyżek stóp procentowych. Dlatego wolę podłączyć się z wolnymi środkami pod rajd św. Mikołaja na giełdzie, a nie na lokacie. W chwili obecnej na celowniku są takie spółki, jak: HUTMEN, LOTOS, MAGELLAN, MWTRADE, NETMEDIA, NETIA oraz PAMAPOL.

A Ty co myślisz o Lokacie Mikołajkowej? Jakie masz inne pomysły inwestycyjne u schyłku tego roku?

Źródło: Open Finance

Podobne tematy: 

piątek, 8 października 2010

Odyseusz polskiej gospodarki

Wczoraj w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie dotyczące ustawy budżetowej. Lektura sprawozdania stenograficznego to nie tylko ciekawy rys finansowy budżetu państwa, ale również barwny język posłów. Wczoraj w mitologiczne nuty uderzył Minister Finansów – głosy z Sali sejmowej bezcenne!
 
Stosownie do danych Ministra Finansów: „Deficyt na 2011 r., który planujemy w tym budżecie, nie przekroczy 40 200 mln zł, czyli będzie o 12 mld zł niższy niż ten dozwolony w budżecie na obecny rok. W kolejnych latach deficyt budżetu państwa będzie sukcesywnie malał. Maleć będzie także deficyt sektora finansów publicznych, całego sektora, łącznie z jednostkami samorządu terytorialnego, ze wszystkimi funduszami i agencjami państwowymi. W roku 2011, według naszej krajowej definicji, deficyt sektora finansów publicznych wynosić będzie 5% PKB, dochodu narodowego, w 2012 r. – 2,8% dochodu narodowego, a w 2013 r. 2,4% PKB. Według definicji unijnej, która jest nieco szersza niż definicja polska, deficyt sektora finansów publicznych w 2011 r. powinien wynosić 6,5% PKB, w 2012 r. – 4,5% PKB, a w 2013 r. – 2,9% PKB.”
 
Polska lokomotywą Europy
 
Minister Finansów na trybunie sejmowej zapewniał, że „Już dzisiaj, na początku października, możemy powiedzieć – choć może świadomość tego jest nieco mniejsza – że w 2010 r. Polska także będzie należała do ścisłej, najściślejszej czołówki państw Unii Europejskiej, jeśli chodzi o wzrost gospodarczy. Będzie bowiem na drugim miejscu. Komisja Europejska przewiduje, że w Polsce wzrost gospodarczy w tym roku osiągnie 3,4%. Na pierwszym miejscu będzie Szwecja z 4%, więc będziemy li tylko na drugim miejscu, a razem z nami będą Niemcy, uznawane za wielką lokomotywę ekonomiczną naszego kontynentu. Według prognoz Komisji Europejskiej przeciętny wzrost gospodarczy w całej Unii stanowić będzie 1,8%, czyli wzrost w Polsce będzie prawie dwa razy wyższy niż przeciętna unijna.”
 
Nie chcę, ale muszę
 
„Prawdziwy problem gospodarki polskiej to tzw. deficyt strukturalny, który wynika z błędnej polityki z lat 2006–2007, kiedy w tej Izbie przegłosowano obniżenie dochodów publicznych o wartości 40 mld zł w 2010 r., a także skonstruowano budżety, które zwiększyły wydatki o ponad 52 mld zł. Stopniowe wyeliminowanie tego deficytu strukturalnego wymaga twardej polityki wydatkowej państwa. I taką stosujemy od 2009 r.”
„W latach 2009–2010 trzymaliśmy się, już wtedy, tzw. reguły wydatkowej, którą będziemy wprowadzali w nowelizacji ustawy o finansach publicznych, która będzie przedstawiona najpóźniej za kilka tygodni w Sejmie. Reguła ta oznacza, że wzrost wydatków elastycznych, czyli niesztywnych, czyli niezdeterminowanych ustawowo, plus wzrost wydatków – nowe wydatki sztywne – nie może przekroczyć 1% plus inflacja przewidywana na następny rok. Trzymaliśmy się tej reguły w 2009 i 2010 r., mimo że jeszcze nie obowiązywała, i trzymamy się tej reguły także w tym budżecie, który dzisiaj przedstawiam Wysokiej Izbie, mimo że ta reguła formalnoprawnie jeszcze nie obowiązuje.”
 
„W latach 2009, 2010 i 2011 wykorzystaliśmy zaledwie w jednej trzeciej maksymalny pułap wzrostu wydatków elastycznych, na które ta reguła pozwala. Ale oszczędności wynikające z tej reguły i z dodatkowych działań, które podejmujemy już w tym budżecie, dają skutki tylko narastająco. Dlatego musieliśmy kupić czas, podwyższając VAT o 1%. Pan premier już mówił, jak trudna była decyzja, żeby się na taki krok zdecydować. Mogę powiedzieć, że dla mnie też była to niezmiernie trudna decyzja – żeby panu premierowi zaproponować krok, który przecież był i jest sprzeczny z naszą zasadniczą filozofią. Jest jednak jedna sprawa jeszcze ważniejsza od obniżenia podatków – stabilność finansów publicznych, naprawianie szkód wynikających z kryzysu, ale także z nieodpowiedzialnej polityki poprzedniego rządu. Dlatego musieliśmy ten krok podjąć, przyjmując, że jest to zło konieczne.”
 
Poetycki język Jacka Rostowskiego
 
„Kiedy porównujemy się z takimi krajami, które tych pieniędzy nie odłożyły, tylko zadłużyły się i wydały te pieniądze, to widać, że Polska jest pracowitą mrówką, a Niemcy, Holandia, Francja są…(Poseł Marek Suski: Słoniami.) …niefrasobliwymi konikami polnymi.”
 
„Dzisiaj musimy rozpocząć 3-letni proces konsolidacji finansów publicznych bez popełnienia kolejnego, odwrotnego błędu, czyli zbyt raptownego, szokowego cięcia wydatków. Uniknęliśmy Scylli długu, teraz musimy uniknąć Charybdy zbędnych, szokowych ruchów. I jestem przekonany, że tak jak Odyseuszowi uda się nam wprowadzić okręt polskiej gospodarki na otwarte, spokojne morza. Dziękuję państwu. (Poseł Henryk Kowalczyk: I zatonąć.)”
 
Źródło: Sejm

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Portfelowe podsumowanie miesiąca - lipiec 2010

Poniżej przedstawiam zestawienie najważniejszych zmian w portfelu inwestycyjnym. W jego skład na koniec lipca wchodziły następujące klasy aktywów:


Papiery wartościowe

W lipcu portfel odrobił straty giełdowe z poprzednich miesięcy. Łączna stopa zwrotu z inwestycji na GPW w tym miesiącu wyniosła +9,13%.

Liderem wzrostów okazał się GROCLIN. Spółka jest tania i konkurencyjna na tle innych podmiotów z branży, co potwierdzają wskaźniki: C/Wk - złotówkę aktywów spółki można kupić za 40 gr (średnia cena w sektorze to 1,21 zł), a także C/Z, który kształtuje sie na poziomie 12,20 zł (wskaźnik sektorowy wynosi 14,50). Przy wyszukiwaniu podobnych spółek giełdowych pomocny jest Skaner Rynku Giełdowego oferowany przez Sindicator.net. Zgodnie z przyjętą dla portfela strategią, Groclin jest bliski zrealizowania postawionych mu celów, dlatego możliwe jest wyjście z tej inwestycji w następnych miesiącach.

Pozostałe spółki z portfela to: ARCTIC, BOMI i HARDEX. W lipcu doszedł również KOPEX. Arctic i Bomi znajdują się w czołówce mojego rankingu spółek giełdowych - w chwili obecnej zgromadziły kolejno 100 i 91 punktów na 116 możliwych, wobec czego zostawiam je w portfelu do momentu zrealizowania zakładanych celów inwestycyjnych. Kopex był przez dłuższy czas na liście obserwacyjnej - przy pierwszym wybiciu wszedł do portfela, jednak nie zdołał przebić linii oporu znajdującej się w okolicy 19,67 zł. W jego przypadku może więc mieć zastosowanie stop-loss. Hardex niestety potwierdza zasadę, że nie warto odstępować od przyjętej strategii inwestycyjnej - w poprzednich miesiącach zignorowałem sygnał stop-loss, licząc na rychłe odbicie, co oczywiście skończyło się na jeszcze większych stratach. Jednak od pewnego czasu można było zaobserwować powolny ruch spółki na północ, co pozwoliło odrobić niemal połowę dotychczasowych strat w portfelu. Powstaje więc pytanie, czy liczyć na kontynuowanie trendu (przemawia za tym niski wskaźnik beta spółki), czy też zamknąć pozycję przy niższym poziomie straty - sierpień powinien dać odpowiedź.

Lokaty bankowe

Lipcowe przychody z lokat, były efektem ich wcześniejszej reorganizacji. Na przełomie czerwca i lipca założyłem kilka półrocznych lokat optymalnych w Open Finance - zdążyłem przed obniżką oprocentowania dzięki APP Funds (świetny blog). Dodatkowo skorzystałem z promocyjnych lokat w mBanku Twój Wyższy Zysk. W obydwu przypadkach nieocenionym narzędziem optymalizacyjnym była "Lista lokat i kont bez belki" - zestawienie publikowane i regularnie aktualizowane na łamach bloga Droga do wolności (również polecam lekturze).

W efekcie, łączna stopa zysku z oprocentowania lokat wyniosła w lipcu +0,4%.

Fundusze inwestycyjne

Na fali niepewności, jaka zapanowała na rynkach w związku z kryzysem zadłużenia Grecji, Hiszpanii, Portugalii oraz innych państw europejskich, postanowiłem zainwestować długoterminowo w certyfikaty funduszy inwestycyjnych. Nie wybrałem jednak "bezpiecznych" funduszy pieniężnych czy obligacyjnych, ale fundusze akcji, kojarzone immanentnie z podwyższonym ryzykiem. Czy taka ucieczka przed ryzykiem w ryzykowne aktywa może mieć sens? Oczywiście czas pokaże. Czynnik czasu także, tj. długoterminowy horyzont inwestycyjny, zadecydował o wyborze typu funduszy akcyjnych.

Zgromadzone w portfelu wolne środki pieniężne podzieliłem na trzy równe części i ulokowałem w funduszach inwestujących w: Afryce, Indiach i Pakistanie (szeroki wybór funduszy tego typu oferuje platforma Multifund). Wydaje się, że w długiej perspektywie potencjał tych rynków mierzony popytem wewnętrznym, tanią siłą roboczą i dynamiką konwergencji może przełożyć się na znaczne wzrosty. Jednak dotychczas, w ujęciu miesięcznym, ww. fundusze zanotowały łącznie -1,09% straty. W lipcu najlepiej spisał sie fundusz afrykański (+1,39%), pozostałe dwa fundusze przyniosły stratę: wycena funduszu indyjskiego spadła o -3,10%, a funduszu pakistańskiego o -1,56%.

Dochodowość poszczególnych klas aktywów na przestrzeni ostatnich miesięcy oraz skumulowana stopa zysku wszystkich aktywów (mierzona od początku okresu) została przedstawiona na poniższym wykresie:


W kolejnych miesiącach planuję zwiększyć zaangażowanie w fundusze inwestycyjne, najprawdopodobniej kosztem lokat bankowych, zamierzam także dołożyć do portfela kolejną spółkę z GPW - obecnie obserwowane są przede wszystkim LOTOS, NOVITA, PAMAPOL i VISTULA. Zastanawiam się również nad kupnem złota w systemie Bullion Vault.

Czytelniku, a w co Ty inwestujesz? Które inwestycje przyniosły Ci najwięcej zysku? Jakie inwestycje planujesz? Czy uważasz, że kupowanie teraz złota jest opłacalne?

Informacja: Artykuł zawiera linki partnerskie.

niedziela, 18 lipca 2010

Pożyczki typu social lending to działalność gospodarcza podlegająca opodatkowaniu

Wyrok WSA w Gdańsku z dnia 9 marca 2010 r. (sygn. I SA/Gd 17/10)
 
W rozpoznawanej sprawie przedmiotem sporu było to, czy działalność podatnika polegającą na udzielaniu pożyczek ze środków stanowiących oszczędności podatnika, można uznać za prowadzenie działalności gospodarczej w rozumieniu art. 5a pkt 6 u.p.d.o.f.
 
Stosownie do treści przywoływanej wyżej normy pojęcie działalności gospodarczej oznacza działalność zarobkową wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły, prowadzoną we własnym imieniu i na własny lub cudzy rachunek, z której uzyskane przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w art. 10 ust. 1 pkt 1, 2 i 4-9.
 
Przedmiotowa definicja pozwala na wyróżnienie kilku elementów tworzących to pojęcie, a mianowicie jest to działalność zarobkowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły, prowadzona we własnym imieniu i na własny lub cudzy rachunek. Zarobkowy charakter działalności oznacza, że działalność ta jest nastawiona na osiągnięcie zysku, dochodu, co odróżnia ją od działalności społecznej. Zorganizowany sposób działania w obrocie gospodarczym to prowadzenie tej działalności w sposób metodyczny, zaplanowany, systematyczny, uporządkowany. O zorganizowanym charakterze działalności zarobkowej może świadczyć ponadto wyodrębnienie istnienia pewnych składników materialnych i niematerialnych służących prowadzeniu tej działalności, czy też przyjęcie przez dany podmiot określonej formy organizacyjno-prawnej i dopełnienie wymogu rejestracji w ewidencji działalności gospodarczej, choć tych okoliczności nie należy uważać za element decydujący o zorganizowanym charakterze prowadzonych działań. Wykonywanie działalności w sposób ciągły to prowadzenie jej w sposób stały, nie okazjonalny. Ciągłość działania wiąże się z jej planowanym charakterem i realizacją poszczególnych zamierzeń. Działanie we własnym imieniu oznacza, że podmiot prowadzący działalność gospodarczą występuje jako podmiot niezależny prawnie od innych podmiotów, a podejmowane przez niego czynności rodzą bezpośrednio dla niego określone prawa i obowiązki. Zaznaczenia wymaga przy tym, że odpadnięcie któregokolwiek z powyższych elementów definicji działalności gospodarczej nie pozwala na przyjęcie, iż w konkretnych okolicznościach sprawy z taką działalnością mamy do czynienia.
 
W ocenie Sądu, działalność podatnika polegająca na udzielaniu pożyczek w ramach portalu społecznościowego stanowi działalność gospodarczą w rozumieniu przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Po pierwsze wątpliwości nie może budzić to, że ma ona charakter zarobkowy. Aktywność podatnika nastawiona jest bowiem na uzyskiwanie zysku w postaci odsetek od udzielanych pożyczek. Należy przy tym podkreślić, że wbrew temu co twierdzi skarżący, osiąganie jak najwyższego zysku i generowanie jak najwyższych dochodów nie jest cechą działalności gospodarczej. Jej istotą jest bowiem to, że określona aktywność ma być nastawiona na cel zarobkowy, co nie oznacza konieczności wystąpienia zysku w ogóle, bądź w określonej wysokości. Działalnością gospodarczą będzie bowiem także ta, która przynosi jedynie straty lub też generuje niewielkie zyski.
 
Wbrew twierdzeniom skarżącego nosi ona również znamiona działalności zorganizowanej, albowiem nie ma charakteru przypadkowego, a zgodnie z opisem stanu faktycznego przedstawionym przez skarżącego, składać się ma z szeregu powiązanych czynności zmierzających do uzyskania przychodu. Zauważyć należy, że o zorganizowanym i uporządkowanym charakterze działań podatnika świadczy choćby wybór sposobu udzielania pożyczek, dokonanie i wybór portalu internetowego, zapewnienie sobie możliwości stałego korzystania z określonych narzędzi informatycznych niezbędnych do realizacji zaplanowanych celów, czy to poprzez wykorzystanie sprzętu już posiadanego, nabycie nowego, czy też korzystanie z tego, który stanowi własność osób trzecich. Wszystkie powyższe elementy wskazują niewątpliwie na zaplanowany rodzaj aktywności podatnika, co stanowi cechę szczególną zorganizowanego charakteru działań.
 
Istotnym przejawem działania w sposób zorganizowany jest również to, że aktywność podatnika będzie musiała koncentrować się na podejmowaniu działań zmierzających do nawiązywania kontaktów z klientami zarówno na etapie zawierania umowy, jak i w trakcie jej realizacji. O tej cesze świadczy choćby konieczność podejmowania takich czynności, które zmierzać będą do pozyskiwania potencjalnego klienta poprzez udostępnianie informacji o posiadanych zasobach przeznaczonych do wykorzystania przez użytkowników portalu, podejmowanie środków umożliwiających realizację przedmiotu umowy choćby poprzez proste udostępnianie informacji o sposobach zwrotu pożyczki, zasadach dokonywania płatności zwracanych środków pieniężnych, poprzez zorganizowanie własnych działań w celu kontaktowania się z pożyczkobiorcami drogą telefoniczną lub w formie elektronicznej. Tego rodzaju działania nie mogą mieć ze swej istoty charakteru przypadkowego, incydentalnego. Będą bowiem wymagały podejmowania szeregu zaplanowanych i przemyślanych działań i czynności.
 
W ocenie Sądu w opisanym przez podatnika stanie faktycznym, działalności polegającej na udzielaniu pożyczek można również przypisać cechę ciągłości. Pożyczki udzielane przez skarżącego nie będą miały charakteru jednorazowego, lecz jak wynika to ze złożonego wniosku, podatnik zamierza udzielać ich wielokrotnie. Należy przy tym zaznaczyć, że fakt, iż będą one udzielane okazjonalnie, w miarę posiadanych wolnych zasobów finansowych nie oznacza jeszcze, że działaniom podatnika nie można przypisać charakteru ciągłego. Dla istnienia ciągłości nie jest bowiem konieczna systematyczność udzielania pożyczek, lecz zamiar, który wskazuje na to, że czynności te będę podejmowane przez podatnika wielokrotnie, choćby w nieregularnych odstępach czasu. Istotą działań ciągłych jest bowiem ich kontynuowanie w określonym czasie, a przeciwieństwem ciągłości nie jest sporadyczność działań, lecz ich jednorazowość.
 
Bez znaczenia dla stwierdzenia tego, czy skarżący udzielając pożyczek prowadzi działalność gospodarczą pozostaje przy tym fakt, że działalność ta ma mieć charakter uboczny, wykonywany poza świadczeniem pracy, a zyski przeznaczone mają być na zaspakajanie codziennych potrzeb. O zakwalifikowaniu działań podatnika do działalności gospodarczej decyduje spełnienie ustawowych wymogów o jakich było wyżej mowa, a nie skala podejmowanych działań i sposób zagospodarowania wypracowanych przychodów.
 
W ocenie Sądu przeciwko zakwalifikowaniu działalności podatnika do kategorii działalności gospodarczej nie przemawiają także ograniczenia wynikające z braku swobody i konieczności podporządkowania się regułom serwisu społecznościowego. Zauważyć należy, że prowadzenie działalności gospodarczej nigdy nie oznacza zupełnie dowolnego i swobodnego postępowania. Prowadzący działalność zawsze ograniczony jest określonymi regułami ustanowionymi, czy to przez przepisy prawa, czy też ustalone zwyczaje handlowe. Tytułem przykładu wymienić tu choćby należy podporządkowanie się zasadom wynikającym z formy prowadzonej działalności, zasad opodatkowania, przepisów prawa cywilnego, przepisów administracyjnych w zakresie koncesjonowania itd. Reguły obowiązujące w państwie prawa niewątpliwie ograniczają aktywność podmiotów funkcjonujących na rynku, co nie oznacza, że z tej przyczyny nie prowadzą one działalności gospodarczej. Tym samym ograniczenia wynikające z ustanowienia pewnych reguł postępowania przy korzystaniu z portalu społecznościowego i podporządkowanie się jego z góry określonym zasadom, nie oznaczają jeszcze, że wyklucza to prowadzenie działalności gospodarczej. Skarżący ma przecież możliwość samodzielnego decydowania choćby o tym czy, komu i w jakiej wysokości (oczywiście do ustalonego, górnego limitu) udzieli pożyczki.
 
Nie można również zgodzić się z twierdzeniem, że udzielanie pożyczek w serwisie typu social lending nie różni się od zakładania lokat bankowych. Zauważyć należy, że istotą działalności gospodarczej jest nie tylko to, iż prowadzący ją podmiot działa w celu zarobkowym, w celu osiągnięcia zysku "dla siebie". Cechą charakterystyczną działalności gospodarczej jest również jej ukierunkowanie na zbyt, na zaspakajanie potrzeb osób trzecich. Na kwestię tę zwraca zresztą uwagę sam skarżący we wniesionym środku zaskarżenia. Cechy tej nie posiada tymczasem lokowanie środków pieniężnych na lokatach bankowych. Tutaj lokujący środki zaspakaja wyłącznie własną potrzebę uzyskania zysku w postaci odsetek. Takie działanie nie jest natomiast nastawione na zbyt, na zaspakajanie i realizowanie potrzeb innych osób. Należy jednocześnie zaznaczyć, że udzielanie pożyczek przez osobę fizyczną, nie służy wyłącznie zaspakajaniu potrzeb własnych. Nie jest to bowiem tylko forma lokowania kapitału w celu realizacji jedynej potrzeby w postaci wygenerowania zysku. Oczywiste jest, że w wyniku takich działań konkretyzowany jest zamiar otrzymania zarobku z własnego kapitału. Trzeba jednak podkreślić, że w tym przypadku pożyczkodawca zaspakaja również cudzą potrzebę poprzez udostępnianie własnego kapitału osobie trzeciej, która tego kapitału potrzebuje i chce z niego skorzystać. Występuje więc tutaj element działania ukierunkowanego na zbyt, na zaspakajanie cudzych potrzeb. Powyższe odróżnia tym samym uzyskiwanie zarobku z własnego kapitału poprzez udzielanie pożyczek innym podmiotom, od uzyskiwania zysku z lokat bankowych.
 
Wbrew zapatrywaniom skarżącego, działalność polegająca na udzielaniu pożyczek może być przedmiotem działalności gospodarczej. Okoliczność ta znajduje bowiem potwierdzenie w treści art. 30a ust. 1 u.p.d.o.f., który stanowi, że od uzyskanych dochodów (przychodów) pobiera się 19 % zryczałtowany podatek dochodowy, z zastrzeżeniem art. 52a, z odsetek od pożyczek, z wyjątkiem gdy udzielanie pożyczek jest przedmiotem działalności gospodarczej. Powyższe zapatrywanie znajduje również odzwierciedlenie w poglądach doktryny. Odsetki od pożyczek tylko wówczas będą stanowić odrębne źródło przychodów, określone w art. 10 ust. 1 pkt 7 u.p.d.o.f., jeżeli nie są uzyskiwane w ramach działalności gospodarczej podatnika. Jeżeli jej przedmiotem jest udzielanie pożyczek, odsetki od tych pożyczek są przychodami z działalności gospodarczej, a nie z kapitałów pieniężnych.
 

Podobne tematy: